Rwa kulszowa – pomocy szukaj nie tylko w domowej apteczce

Rwa kulszowa – pomocy szukaj nie tylko w domowej apteczce

Każdy, kto przeżył atak rwy kulszowej, doskonale wie, że towarzyszący mu ból jest bardzo trudny do zniesienia i potrafi położyć na łopatki nawet największych twardzieli. Większość osób radzi sobie z tym domowymi sposobami, jednak w cięższych przypadkach rwy kulszowej pomocy trzeba szukać u specjalistów. W naszym artykule wymieniamy najpopularniejsze i najbardziej rekomendowane rozwiązania, po które warto sięgnąć w momencie doznania tzw. ataku korzonków.

Leki z domowej apteczki

Mogą być bardzo pomocne w pierwszej fazie ataku rwy kulszowej, gdy ból promieniujący od krzyża do kończyny dolnej jest bardzo trudny do zniesienia. Należy przy tym pamiętać, że takim minimum na ból korzonków są leki na bazie ibuprofenu, choć zaleca się sięgnięcie po silniejsze preparaty bez recepty zawierające naproksen lub ketoprofen.

Wizyta w przychodni

Zaleca się ją zawsze wtedy, gdy ból nie odpuszcza pomimo stosowania środków przeciwzapalnych i przeciwbólowych, a wręcz się nasila. Podczas wizyty w przychodni lekarz oceni stan pacjenta, ustali, czy rzeczywiście mamy do czynienia z atakiem rwy, a następnie podejmie decyzję, czy trzeba skierować chorego do szpitala.

W przychodni pacjentowi może zostać również podany zastrzyk witaminowy rozluźniający mięśnie przykręgosłupowe, co powinno wyraźnie zniwelować ból oraz umożliwić ostrożne podniesienie się z łóżka.

Gdy stan się pogarsza zostaje szpital

Pilna wizyta w szpitalu jest niezbędna w sytuacji, gdy poza ostrym i nasilającym się bólem pacjent obserwuje u siebie także inne objawy, takie jak: nietrzymanie moczu, parcie na stolec, brak czucia w kończynie dolnej. Może to świadczyć o poważnym problemie neurologicznym.

Specjalistyczna rehabilitacja – najlepsza pomoc w rwie kulszowej

Większość osób po złamaniu nogi, ręki czy doznaniu urazu kręgosłupa ma świadomość, że musi poddać się rehabilitacji, która stanowi kluczowe uzupełnienie leczenia. Natomiast w przypadku rwy kulszowej ta świadomość jest znacznie niższa. Niestety, nawet sami lekarze nie zawsze sugerują pacjentom skorzystanie z rehabilitacji, poprzestając tylko na przepisaniu środków przeciwbólowych czy w ostateczności podaniu zastrzyków witaminowych lub blokady sterydowej.

Rehabilitacji rwy kulszowej można i warto się poddać od razu po tym, jak pacjent jest już w stanie wyjść z domu, czyli po minięciu najgorszej fazy ataku. Prawidłowo dobrana terapia znacząco niweluje dolegliwości bólowe, stopniowo przywraca sprawność, a co najważniejsze usuwa przyczynę problemu, jaką jest patologia w odcinku lędźwiowo-krzyżowym kręgosłupa.

Uwaga!

Rehabilitacji rwy kulszowej nie należy mylić z masażami, a tym bardziej z tzw. „nastawianiem” oferowanym przez różnego rodzaju kręgarzy. Mechaniczne, gwałtowne wsuwanie dysku międzykręgowego na miejsce jest bardzo niebezpieczne i może się nawet skończyć uszkodzeniem kręgosłupa.

Zdecydowanie najlepszą formą pomocy w rwie kulszowej jest rehabilitacja amerykańską metodą ARP, opracowaną specjalnie z myślą o zawodowych sportowcach, a od niedawna dostępną dla każdego także w Polsce. Stanowi ona unikalne połączenie terapii manualnej oraz stymulacji tkanek, dzięki czemu pacjent szybciej wraca do sprawności, nie odczuwa bólu, nie musi wkładać żadnego wysiłku w rehabilitację, a co najważniejsze zyskuje dużą szansę na to, że już nigdy nie doświadczy ataku rwy.

Z rehabilitacji rwy kulszowej metodą ARP możesz skorzystać w gabinetach Rehabilitacji ArpWave w Warszawie i Konstancinie. Pierwsza konsultacja jest darmowa, a to dodatkowy argument przemawiający za tym, aby nie odpuszczać tej formy terapii.

Szukając pomocy w rwie kulszowej nie ograniczaj się więc tylko do przyjmowania leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych. Ustąpienie bólu wcale nie jest równoznaczne z tym, że problem zniknął. Jeśli nie chcesz powtórki z rozrywki – a na pewno tak jest – to nie zwlekaj z poddaniem się rehabilitacji, która nie tylko pozwoli Ci szybciej wrócić do pełnej sprawności (w tym do uprawiania sportu), ale również zmniejszy ryzyko nawrotu rwy w przyszłości.