Co najmniej kilka milionów dorosłych Polaków choć raz doświadczyło ataku rwy kulszowej. To bardzo dokuczliwa przypadłość, która w skrajnym przypadku może nawet unieruchomić nas na 2-3 tygodnie, nie wspominając już o ogromnym bólu, jaki wywołuje. Czy leczenie rwy kulszowej domowymi sposobami jest w ogóle możliwe i wskazane? Na krótką metę tak, o ile docelowo pacjent podda się profesjonalnej terapii. Więcej o tym przeczytasz w naszym poradniku.
Popularne domowe sposoby leczenia rwy kulszowej
Na początek wypada wziąć słowo „leczenie” w cudzysłów, ponieważ żadna z przedstawionych tutaj metod nie ma charakteru terapeutycznego i nie rozwiązuje trwale problemu rwy. Domowe sposoby nie likwidują przyczyny ataku, a jedynie ułatwiają funkcjonowanie w ostrej lub przewlekłej fazie. Można je stosować, ale nie należy ich traktować w kategorii alternatywy dla właściwego leczenia rwy kulszowej.
Pierwszą i najpopularniejszą metodą jest oczywiście przyjmowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych, które są dostępne bez recepty i można je znaleźć w każdej domowej apteczce. Mogą to być środki na bazie ibuprofenu czy naproksenu. Nie polecamy natomiast leków z paracetamolem oraz kwasem acetylosalicylowym, ponieważ są one po prostu zbyt słabe na ból towarzyszący atakowi rwy.
Ważne!
Niesteroidowe leki przeciwzapalne można przyjmować maksymalnie przez 7 dni, nie przekraczając zalecanej przez producenta dobowej dawki. Jeśli po tym czasie ból nie ustąpi, to pilnie trzeba się zgłosić do lekarza rodzinnego, a w przypadku drętwienia nogi czy problemów z oddawaniem moczu – do szpitala.
Innym popularnym sposobem są zimne lub ciepłe okłady – w zależności od tego, które rozwiązanie przynosi ulgę. Okłady można stosować przez długi czas, choć pamiętajmy, że taka „terapia” nie powinna odwlekać momentu zgłoszenia się do lekarza lub rehabilitanta. Jeśli objawy towarzyszące rwie kulszowej nie ustępują przez ponad tydzień, to najwyraźniej problem jest poważniejszy i musi zostać przeanalizowany przez specjalistę.
Najprostszym domowym sposobem na rwę kulszową jest leżenie – najlepiej w pozycji bocznej, na twardym materacu i z poduszką między nogami. Przynosi to ulgę, ponieważ odciąża odcinek lędźwiowy kręgosłupa. Trzeba tylko pamiętać, aby przez minimum 2 doby nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów. Wykluczone jest uprawianie sportu, a także chodzenie do pracy.
Po przejściu ataku rwy kulszowej z fazy ostrej w przewlekłą można już pomyśleć o ćwiczeniach rozciągających i wzmacniających mięśnie przykręgosłupowe – jest to jednak uwarunkowane stanem zdrowia pacjenta. Do najprostszych ćwiczeń tego typu zaliczamy m.in. delikatne unoszenie nogi w pozycji leżącej na plecach, podciąganie nogi stojąc bokiem do ściany czy dociskanie odcinka lędźwiowego kręgosłupa do podłogi.
Te domowe sposoby zdecydowanie odradzamy
Na pewno złym pomysłem będzie próba rozchodzenia rwy. Nie ma sensu skazywać się na dodatkowe cierpienie – a znamy przypadki osób, które bezpośrednio po doznaniu ataku rwy np. zaczęły robić skłony i… zostały już w takiej pozycji, nie mogąc się ruszyć.
Kategorycznie odradzamy niefachowe wykonywanie masaży, np. przez kogoś z rodziny czy tym bardziej samodzielnie. To może tylko pogorszyć sprawę. Przestrzegamy również przed usługami tzw. kręgarzy, którzy obiecują „wyleczenie” rwy podczas jednej wizyty – ich metoda polega na siłowym wstawieniu wysuniętego krążka międzykręgowego na miejsce, co może się skończyć tragicznie (włącznie z uszkodzeniem kręgosłupa).
Lepiej będzie skorzystać z profesjonalnej pomocy
Wyjaśniliśmy już, że tzw. leczenie rwy kulszowej domowymi sposobami jest działaniem wyłącznie doraźnym. Przede wszystkim żadna z przedstawionych metod nie pozwala usunąć źródła problemu, którym najczęściej jest wysunięcie się krążka międzykręgowego uciskającego na nerw kulszowy.
Docelowo najlepszym rozwiązaniem dla pacjenta będzie poddanie się profesjonalnej rehabilitacji, szczególnie metodą ARP, która bardzo dobrze sprawdza się w przypadkach rwy. ARP stanowi połączenie stymulacji tkanek (w tym mięśni głębokich) oraz ćwiczeń manualnych. Terapii można się poddać praktycznie od razu po ataku rwy, nawet w ostrej fazie.
Ta metoda rehabilitacji nie powoduje dodatkowego bólu, a wręcz go niweluje. Najważniejsze jest natomiast to, że ARP minimalizuje ryzyko nawrotu rwy, ponieważ działamy tutaj na przyczynę problemu, a nie tylko na skutek.
Rehabilitacji rwy kulszowej metodą ARP możesz się poddać w gabinetach Rehabilitacji ARPwave w Warszawie oraz Konstancinie. Już teraz umów się na pierwszą wizytę.