Atak rwy kulszowej zmusza do zaprzestania wszelkich aktywności, w tym oczywiście uprawiania sportu. To spory problem dla osób, które nie wyobrażają sobie długiego leżenia w łóżku. Pamiętajmy jednak, aby kierować się zdrowym rozsądkiem. Powrót do sportu po ataku rwy jest jak najbardziej możliwy, natomiast dopiero po minięciu ostrej fazy bólowej i zakończeniu rehabilitacji. Ważne jest przy tym to, aby stosować zasadę małych kroków i początkowo postawić na taki sport, który jest nie tylko bezpieczny dla kręgosłupa, ale wręcz może przynieść dobre efekty terapeutyczne.
Przykładem będzie pływanie – rwa kulszowa wcale nie stoi na przeszkodzie w korzystaniu z basenu, o ile robimy to z głową. Najważniejsze zasady omawiamy w naszym artykule.
Kiedy można wybrać się na basen po ataku rwy kulszowej?
W głównej mierze jest to uzależnione od stanu pacjenta. Na pewno nie ma co myśleć o wizycie na basenie w ciągu pierwszych 2-3 dni od doznania ataku rwy. Jest to czas, w którym należy przede wszystkim wypoczywać, dużo leżeć w pozycji odciążającej odcinek lędźwiowy kręgosłupa oraz wspomagać się lekami przeciwbólowymi.
Po tym, jak już minie najgorsza faza ataku, wskazane jest rozpoczęcie rehabilitacji rwy kulszowej. Pominięcie tego etapu nie tylko wydłuży okres powrotu do pełnej sprawności (i życia z bólem), ale także może zwiększyć ryzyko nawrotu rwy w niedalekiej przyszłości.
Rehabilitacja rwy kulszowej nie musi być ani czasochłonna, ani wymagająca fizycznie czy tym bardziej bolesna. Obecnie dysponujemy skutecznymi metodami, które gwarantują pacjentowi wysoki komfort, a przy tym przynoszą szybką ulgę i usuwają przyczynę problemu (najczęściej jest to dyskopatia).
Taką metodą jest amerykańska ARP, której można się poddać się w gabinetach Rehabilitacji ARPwave w Warszawie i Konstancinie.
Im cieplejsza woda, tym lepiej
Chcesz skorzystać z basenu krótko po ataku rwy kulszowej? W takim razie wybierz pływalnię z naprawdę ciepłą wodą – zalecana minimalna temperatura wody to 29 stopni Celsjusza. Dlaczego? Ponieważ ciepła woda działa rozluźniająco na mięśnie, co może mieć wpływ na łagodzenie stanu zapalnego w odcinku lędźwiowym kręgosłupa.
Rada
Szczególnie zalecane są kąpiele w wodzie termalnej, które stanowią doskonałą formę terapii uzupełniającej w przypadku ataku rwy kulszowej.
Świadomy wybór stylu pływania
Czy pływanie jest wskazane przy rwie kulszowej? Tak, ale znaczenie ma również to, jak pływamy. Na pewno należy zrezygnować ze stylu klasycznego, czyli popularnej żabki – przynajmniej zanim nie zakończymy pełnego cyklu rehabilitacji. Ten styl mocno obciąża odcinek lędźwiowy kręgosłupa, co może potęgować ból, a nawet doprowadzić do nawrotu rwy.
Bezpiecznym stylem jest natomiast grzbietowy. Pływanie na plecach, najlepiej tempem rekreacyjnym, przynosi ulgę, odciąża kręgosłup, a przy tym pozwala wzmocnić mięśnie przykręgosłupowe.
Podkreślamy przy tym, że pomysł powrotu do pływania po ataku rwy kulszowej należy wcześniej skonsultować z rehabilitantem lub lekarzem.
Regularne pływanie może być formą profilaktyki rwy kulszowej
Pływanie to prawdopodobnie najbezpieczniejsza dla kręgosłupa forma aktywności fizycznej. Stosując prawidłową technikę nie obciążamy nadmiernie swojego ciała, jednocześnie je wzmacniając – w szczególności dotyczy to mięśni głębokich, które są skrajnie zaniedbane u większości osób prowadzących siedzący tryb życia (a to stanowi czynnik ryzyka rwy).
Atak rwy kulszowej powinien wręcz skłonić do tego, aby zacząć regularnie chodzić na basen. W ramach profilaktyka rwy warto nie tylko pływać, ale też wykonywać proste ćwiczenia w wodzie (np. w formie rozgrzewki) oraz korzystać z biczów wodnych i relaksacyjnych sesji w jacuzzi na zakończenie treningu.
Podsumowując: pływanie przy rwie kulszowej jest jak najbardziej możliwe, a wręcz wskazane – w odróżnieniu od np. jazdy na rowerze (z tym trzeba poczekać do czasu całkowitego wyleczenia rwy, czyli usunięcia patologii w odcinku lędźwiowym kręgosłupa).
Samo pływanie nie zastąpi natomiast kompleksowej rehabilitacji rwy, choć może być atrakcyjnym dla pacjenta uzupełnieniem tego procesu.