Co można pomylić z rwą kulszową?

Co można pomylić z rwą kulszową?

Gdy pojawia się silny ból w okolicy odcinka lędźwiowego kręgosłupa, potocznie nazywany bólem w krzyżu, to pierwsze podejrzenie zwykle pada na atak rwy kulszowej. Warto natomiast wiedzieć, że przyczyną dolegliwości może być coś zupełnie innego. Rwa kulszowa odpowiada za większość przypadków bólu w dolnym odcinku kręgosłupa, choć zdarza się, że ostatecznie u pacjentów diagnozuje się odmienne, w tym znacznie poważniejsze problemy zdrowotne. Sprawdź, co można pomylić z rwą kulszową.

Problemy ze stawem krzyżowo-biodrowym

Duży staw krzyżowo-biodrowy pełni bardzo ważną funkcję w organizmie, umożliwiając nam chodzenie, wykonywanie przysiadów czy szybką zmianę kierunku chodu. Jednocześnie staw ten jest narażony na liczne patologie, które najczęściej powodują ograniczenie jego ruchomości.

Dysfunkcja stawu krzyżowo-biodrowego może dawać objawy bardzo podobne do tych, jak przy ataku rwy kulszowej. Przede wszystkim pojawia się silny ból, również promieniujący do nogi. Aby zyskać pewność, z czym właściwie mamy do czynienia, należy poddać się badaniu obrazowemu (RTG, rezonans magnetyczny), którego wyniki zinterpretuje doświadczony ortopeda.

Przykurcz mięśni pośladkowych

Wiele osób nie ma pojęcia, że ich pośladki składają się z mięśni. Dość częstą kontuzją jest przykurcz mięśni pośladkowych, do czego zwykle prowadzi przetrenowanie, wykonanie zbyt gwałtownego i głębokiego przysiadu czy uraz mechaniczny.

Ból w pośladku może sugerować atak rwy kulszowej, ponieważ w jej przebiegu również obserwuje się dolegliwości ze strony pośladka.

Zespół mięśnia gruszkowatego

Ta przypadłość jest częstą przyczyną nawracającej rwy kulszowej, natomiast z medycznego punktu widzenia mówimy tutaj o dwóch różnych schorzeniach. Zespół mięśnia gruszkowatego to stan, w którym dochodzi do nadmiernego przykurczu mięśnia pośladkowego, co skutkuje powstawaniem punktów spustowych. Mięsień może drażnić korzenie nerwowe, a to już daje efekt w postaci nieznośnego bólu.

Nadwyrężenie mięśni

To prozaiczna przyczyna bólu, który może wskazywać na atak rwy kulszowej, a faktycznie nim nie jest. Nadwyrężenie mięśni przykręgosłupowych i mięśni brzucha często daje efekt w postaci silnego bólu umiejscowionego w okolicy odcinka lędźwiowego. Co ciekawe, przytrafia się to nie tylko osobom zbyt intensywnie trenującym, ale również zupełnie nieaktywnym fizycznie, za to spędzającym wiele godzin dziennie w pozycji siedzącej.

Przewianie pleców

Przewianie pleców to stan, w którym dochodzi do gwałtownego skurczu mięśni pleców spowodowanego szokiem termicznym. Może to być skutek np. stania w przeciągu, ale też wejścia do klimatyzowanego pomieszczenia w przepoconej koszulce po treningu.

Przewianie daje bardzo podobne objawy do rwy kulszowej, dlatego często jest z nią mylone. Również pojawia się silny ból w dolnej części pleców, a dodatkowo mogą wystąpić objawy grypowe/przeziębieniowe, jak podwyższona temperatura, dreszcze, ogólne rozbicie.

Jak rozpoznać, że to rzeczywiście atak rwy kulszowej?

Mając wątpliwości, czy przyczyną bólu jest rwa kulszowa czy inna dysfunkcja, można w domowych warunkach przeprowadzić prosty test na tzw. objaw Lasegue’a. W tym celu kładziemy się na plecach, z wyprostowanymi nogami, następnie próbujemy unieść kończynę, do której promieniuje ból. Jeśli w trakcie podnoszenia nogi ból się wyraźnie nasili, to na 99% jest to rwa kulszowa.

Warto wiedzieć

Ten test często przeprowadzają też lekarze rodzinni, do których zgłaszają się pacjenci z silnym bólem w okolicy krzyżowej.

Niezależnie od tego, czy masz do czynienia z atakiem rwy kulszowej czy z inną spośród wymienionych dolegliwości, nie bagatelizuj znaczenia rehabilitacji. Najlepszą rzeczą, jaką można zrobić w obliczu silnego bólu w odcinku lędźwiowym kręgosłupa, jest zgłoszenie się do specjalisty, który zdiagnozuje faktyczną przyczynę problemu i zaproponuje odpowiednią metodę rehabilitacji.

W każdym z omówionych przypadków dobre efekty przynosi rehabilitacja amerykańską metodą ARP, z której możesz skorzystasz w gabinecie Rehabilitacji ARPwave w Warszawie oraz Konstancinie.