Atak rwy kulszowej jest niezwykle nieprzyjemnym doświadczeniem. Powoduje silny ból promieniujący od odcinka lędźwiowego kręgosłupa aż do kończyny dolnej (stąd wiele osób początkowo może sądzić, że źródło problemu jest zlokalizowane np. w stopie czy w łydce). Tego stanu nie można bagatelizować, ponieważ drażnienie korzeni nerwu kulszowego przez krążek międzykręgowy w skrajnym przypadku prowadzi nawet do zaniku czucia oraz braku kontroli nad funkcjami fizjologicznymi. Jednym z najczęściej pojawiających się pytań w kontekście tej przypadłości jest: co brać na rwę kulszową? Wybór jest całkiem spory, a najlepsze opcje omawiamy w naszym poradniku.
Leki doustne
Zwykle pierwszą pomocą w rwie kulszowej jest przyjęcie doustnego leku przeciwzapalnego i przeciwbólowego bez recepty, który znajduje się w niemal każdej domowej apteczce. Tutaj ważna uwaga: nie ma sensu sięgać po leki na bazie paracetamolu, ponieważ jest to zbyt słaba substancja czynna. Co zatem rekomendujemy?
W przypadku średnio nasilonego bólu skuteczny może być lek z ibuprofenem, meloksykamem czy diklofenakiem. Jeśli to nie pomoże, wówczas sięgamy po silniejszy lek dostępny bez recepty na bazie ketoprofenu.
Wszystkie wymienione leki są zaliczane do grupy Niesteroidowych Leków Przeciwzapalnych (NLPZ), dlatego ich stosowanie jest bezpieczne, oczywiście zgodnie ze wskazaniami producenta. Nigdy nie należy przekraczać maksymalnej dobowej dawki leku, która w przypadku np. ibuprofenu wynosi od 1200 do 1800 mg na dobę w dawkach podzielonych (dla dorosłych i dzieci powyżej 12 lat).
Środki przeciwbólowe stosowane miejscowo
Wsparciem domowej terapii przeciwbólowej może być również sięgnięcie po jeden z wielu dostępnych na rynku produktów stosowanych miejscowo. Mamy tutaj na myśli przede wszystkim różnego rodzaju żele i maści. Należy natomiast zwrócić uwagę na rodzaj substancji czynnej, wybierając tę z wyżej wymienionej listy dla zwiększenia skuteczności działania. Bardzo dobrze mogą się sprawdzić chociażby popularne maści na naciągnięcia i stłuczenia przeznaczone dla osób uprawiających sport.
Kompresy
W tak zwanym pierwszym rzucie rwy kulszowej dobre efekty może przynieść stosowanie zimnych okładów w miejscu będącym źródłem bólu – czyli w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Można tutaj sięgnąć np. po kostki lodu zawinięte w bawełniany ręcznik. Taki kompres przykładamy do ciała na około 15 minut i powtarzamy tę czynność kilka razy dziennie.
Po 2-3 dniach zmieniamy okłady na ciepłe, co pozwoli rozluźnić napięte struktury i powinno wspomóc stopniowy powrót do sprawności fizycznej (przede wszystkim wstanie z łóżka i samodzielne dojście np. do toalety). Funkcję ciepłego kompresu może pełnić np. klasyczny termofor czy plaster rozgrzewający dostępny w aptece.
Jeśli stan pacjenta po ataku rwy jest na tyle dobry, że może się samodzielnie poruszać bez bardzo silnego bólu, to warto spróbować kąpieli w gorącej wodzie z dodatkiem olejków eterycznych. Nie jest to co prawda metoda lecznicza, natomiast taka kąpiel pozwoli rozluźnić całe ciało, w tym mięśnie przykręgosłupowe, co powinno przyczynić się do tzw. repozycji struktury krążka międzykręgowego oraz złagodzenia bólu poprzez zniwelowanie ucisku na korzenie nerwu kulszowego.
Gdy ból nie ustępuje
W ciężkich przypadkach rwy kulszowej, gdy ból jest nie do zniesienia, a stosowanie NLPZ nie przynosi żadnych zauważalnych efektów, należy zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu. Ten po zdiagnozowaniu rwy może zdecydować o przepisaniu pacjentowi silnego leku przeciwbólowego na receptę lub podawanego miejscowo, do mięśni czy bezpośrednio do kręgosłupa (do tzw. miejsc spustowych) w warunkach ambulatoryjnych. Często stosuje się również zastrzyki z witaminy B12, która rozluźnia mięśnie przykręgosłupowe i tym samym łagodzi ból.
Nie zapomnij o rehabilitacji
Trzeba wyraźnie podkreślić, że wyżej opisane rozwiązania są tylko doraźnymi sposobami na poradzenie sobie z silnym bólem towarzyszącym rwie kulszowej. Nie zastąpią one natomiast profesjonalnej rehabilitacji, która ma na celu nie tylko zniwelowanie dolegliwości, ale przede wszystkim usunięcie źródła bólu, przywrócenie pacjenta do pełnej sprawności oraz zmniejszenie ryzyka nawrotu rwy w przyszłości.
Zdecydowanie najlepiej sprawdza się tutaj rehabilitacja amerykańską metodą ARP, z której możesz skorzystać w gabinetach Rehabilitacji ARPwave w Warszawie i w Konstancinie.