Rwa kulszowa a siłownia – czy wrócisz jeszcze do rzeźbienia swojego ciała?

Rwa kulszowa a siłownia – czy wrócisz jeszcze do rzeźbienia swojego ciała?

Atak rwy kulszowej może się przytrafić każdemu, choć faktem jest, że najbardziej narażone na to są osoby nieaktywne fizycznie, wykonujące pracę biurową oraz mające nadwagę lub chorujące na otyłość. Ta skrajnie nieprzyjemna przypadłość jest także dobrze znana osobom trenującym na siłowni, szczególnie dopiero rozpoczynającym swoją przygodę z tym sportem. Ucisk na nerw kulszowy bardzo często jest spowodowany niefortunnym wykonaniem jakiegoś ćwiczenia, np. gwałtownym podniesieniem sztangi bez rozgrzewki. Warto zatem zadać sobie pytanie, czy atak rwy kulszowej wyklucza dalsze treningi na siłowni? Niekoniecznie, a więcej o tym piszemy w naszym poradniku.

Czy trening siłowy zwiększa ryzyko ataku rwy kulszowej?

Zdecydowanie tak, a już szczególnie wtedy, gdy ćwiczący – pisząc obrazowo – idzie na żywioł i przystępuje do treningu bez żadnego przygotowania. Jest to dość typowe dla osób, które po latach unikania aktywności fizycznej nagle chcą zgubić zbędne kilogramy, by estetycznie prezentować się na plaży.

Dalszy schemat jest zawsze taki sam. Idziemy na siłownię, przebieramy się, szybko omijamy urządzenia cardio (przecież one nie zapewnią sylwetki Jasona Statham’a), chwytamy sztangę ze sporym obciążeniem i… pojawia się ogromny ból promieniujący od odcinka lędźwiowego do kończyny dolnej. To atak rwy kulszowej.

Oczywiście podobne historie przytrafiają się również doświadczonym bywalcom siłowni, którzy np. przesadzili z intensywnością treningu, chcieli przekroczyć kolejny poziom możliwości swojego organizmu czy po prostu popisać się przed innymi ćwiczącymi. Skutki mogą być niestety opłakane i wykluczyć z treningu na wiele tygodni.

Szybki powrót do formy po ataku rwy? Tylko dzięki rehabilitacji!

Atak rwy na siłowni: co robić?

Gdy do ataku rwy kulszowej dojdzie w trakcie ćwiczeń, to trzeba natychmiast je przerwać i udać się do szatni (może być potrzebna pomoc drugiej osoby). Następnie dzwonimy po kogoś znajomego, aby odebrał nas z siłowni – w takim stanie nie wolno prowadzić samochodu, a dojście do domu o własnych siłach pieszo może być zbyt dużym wyzwaniem.

W ramach pierwszej pomocy warto sięgnąć po żel ze środkiem przeciwbólowym – takie produkty zwykle są dostępne w sklepikach działających na terenie siłowni. W ostateczności pomóc może okład z ręcznika nasączonego zimną lub gorącą wodą.

Po powrocie do domu natychmiast kładziemy się, przyjmujemy pozycję niwelującą ból oraz sięgamy po niesteroidowe środki przeciwzapalne w tabletkach lub w żelu. Gdy pierwsza faza ataku minie, szukamy pomocy specjalisty, umawiając się na cykl rehabilitacji.

Rwę kulszową trzeba leczyć! Zapisz się na konsultację w gabinecie Rehabilitacji ARPwave!

Czy można wrócić na siłownię po wyleczeniu rwy kulszowej?

Tak, jest to jak najbardziej możliwe, ale tylko pod warunkiem wczesnego poddania się rehabilitacji rwy kulszowej. Prawidłowo dobrana rehabilitacja nie tylko niweluje, a docelowo usuwa ból, ale też eliminuje przyczynę problemu, którą najczęściej jest wysunięcie się dysku międzykręgowego uciskającego na nerw kulszowy.

Szczególnie zalecanym rodzajem rehabilitacji w przypadkach rwy jest amerykańska metoda ARP, z której można skorzystać w gabinetach Rehabilitacji ARPwave w Warszawie i Konstancinie.

Wróć na siłownię dzięki ARP! Z tej metody korzystają profesjonalni sportowcy

Zasady, które pomogą Ci zminimalizować ryzyko ponownego ataku rwy

Powrót na siłownię po wyleczeniu rwy kulszowej i przejściu prawidłowego cyklu rehabilitacji nie powinien być gwałtowny. Pamiętaj, że Twoje ciało jest osłabione dłuższą przerwą od treningu, dlatego „nie rzucaj się” na dotychczasowe obciążenia. Stosuj metodę małych kroków, aby stopniowo osiągnąć wcześniejszy poziom wytrenowania i czynić systematyczne postępy.

Miej świadomość, że atak rwy nie był dziełem przypadku. Z dużym prawdopodobieństwem zaniedbałeś kwestię rozgrzewki, dlatego nie popełnij ponownie tego błędu. Przed każdym właściwym treningiem siłowym rozgrzej ciało np. na ergometrze czy bieżni – optymalnie przez 20-30 minut. To nie tylko ograniczy ryzyko ponownego ataku rwy, ale też innych kontuzji, przede wszystkim mięśniowych.

Na koniec jeszcze jedna wskazówka: skorzystaj z pomocy doświadczonego trenera personalnego. Powiedz mu, że masz za sobą epizod z rwą kulszową. Specjalista fachowo oceni Twoje możliwości fizyczne i ułoży taki plan treningowy, który nie będzie nadmiernie obciążać kręgosłupa, a jednocześnie pozwoli osiągnąć zamierzone efekty w postaci np. redukcji tkanki tłuszczowej.