Objawy rwy kulszowej. Czy to na pewno atak korzonków?

Osoby, które choć raz doświadczyły ataku rwy kulszowej, potocznie nazywanego atakiem korzonków, potrafią bezbłędnie rozpoznać nawrót tej bardzo uciążliwej przypadłości. Zupełnie inaczej jest z „debiutantami”. Pierwszy w życiu atak jest zaskakujący, choć zawsze daje bardzo czytelne, niemożliwe do zignorowania sygnały. Jeśli zastanawiasz się, czy towarzyszący Ci ból rzeczywiście ma związek z korzonkami, to przeczytaj nasz poradnik. Dowiesz się z niego, jakie są objawy rwy kulszowej.

Bardzo silny ból

To najbardziej charakterystyczny objaw rwy kulszowej. Ból bezpośrednio związany z tą przypadłością jest tak nieznośny, że właściwie uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Pacjenci określają go różnie, ale zawsze twierdzą, że pojawił się znienacka, bez ostrzeżenia i spadł na nich, niczym grom z jasnego nieba.

Typowe dla ataku rwy kulszowej jest przy tym to, że pacjent może mieć problem ze wskazaniem najbardziej bolącego miejsca. Ból bowiem promieniuje od okolicy lędźwiowej, przez pośladek aż do nogi – najczęściej uda, ale zdarza się też, że to palców u stopy. Pojawia się bardzo nieprzyjemne kłucie, nasilające się podczas próby chodzenia czy nawet wstania z łóżka/kanapy/fotela/krzesła.

Warto wiedzieć

Ból przy ataku rwy kulszowej z reguły jest umiejscowiony po jednej stronie ciała, czyli odczuwa się go tylko po np. prawej stronie odcinka lędźwiowego kręgosłupa i w prawej nodze.

Ból nasila się również przy kichaniu, kaszleniu, śmianiu się, ponieważ te czynności powodują jeszcze mocniejszy ucisk nerwu kulszowego, najczęściej przez jądro dysku międzykręgowego (przepuklina tego dysku jest standardową przyczyną ataku rwy kulszowej).

Paraliż

Częściowy paraliż ciała ma oczywiście związek z przeszywającym bólem, który jest niewyobrażalny dla osób, które nigdy nie doświadczyły ataku rwy kulszowej. Większość pacjentów nie może się nawet ruszyć, bo wystarczy choćby delikatna zmiana ułożenia ciała, by doszło do spotęgowania bólu.

Bardzo częste są przypadki, w których nawet przez kilka godzin po ataku rwy pacjent nie może skorzystać z toalety, ponieważ sprawia mu to ból (poza tym ma poważny problem z dotarciem do ubikacji). Charakterystycznym zjawiskiem jest również tzw. efekt migrującej stopy – pacjent ma wrażenie, jakby stopa „uciekała” bez jego ingerencji podczas chodzenia.

Zaburzenia czucia

Nie występują u wszystkich pacjentów dotkniętych atakiem rwy kulszowej, ale to również bardzo typowy objaw tej przypadłości. Zaburzenie czucia obejmuje dolną kończynę – pacjent może mieć problem z poruszeniem palcami i ma wrażenie, jakby odjęto mu nogę.

Uwaga!

Jeśli objaw ten utrzymuje się przez kilka godzin po przyjęciu leków przeciwbólowych, należy zgłosić się do szpitala w celu przeprowadzenia diagnostyki neurologicznej oraz podania silniejszych środków przeciwzapalnych.

Objaw Lasegue’a

Stwierdzenie u siebie tego objawu nie pozostawia już wątpliwości i pozwala ze 100% pewnością stwierdzić, czy na pewno mamy do czynienia z atakiem rwy kulszowej. Na czym polega to proste badanie, możliwe do wykonania w warunkach domowych?

Pacjent kładzie się na twardym podłożu (może to być podłoga), następnie próbuje unieść wyprostowaną nogę. Jeśli od razu pojawia się bardzo silny ból, który uniemożliwia dalsze operowanie kończyną, to wiadomo, że uciskany jest nerw kulszowy.

Co robić po ataku rwy kulszowej?

Przede wszystkim trzeba się położyć na boku i przyjąć taką pozycję, która niweluje ból. Bardzo pomocne jest trzymanie poduszki między nogami. Pacjent przez minimum 1-2 dni powinien unikać jakiejkolwiek aktywności fizycznej i przyjmować środki przeciwbólowe – w przypadku bardzo silnych dolegliwości lekarz może zalecić zastrzyki sterydowe. Jest to etap leczenia zachowawczego.

Po ustąpieniu najgorszego bólu można już rozpocząć właściwe leczenie połączone z rehabilitacją. Idealnie nadaje się do tego metoda ArpWave, opracowana z myślą o zawodowych sportowcach w USA, a od pewnego czasu dostępna komercyjnie w Polsce. Dzięki terapii ArpWave czas rekonwalescencji skraca się nawet o kilka tygodni, pacjent szybciej żegna się z bólem i może wcześniej wrócić do normalnej aktywności. Taka forma leczenia i rehabilitacji minimalizuje również ryzyko nawrotu rwy kulszowej.